<< Powrót
Wywiad z Henrykiem Kamińskim prezesem WMKB

Wywiad z Henrykiem Kamińskim, prezesem Warmińsko-Mazurskiego Klubu Biznesu o lobbowaniu oraz kompleksach polskich szefów firm.

 

Czy 15 lat wolności gospodarczej w Polsce wystarczyło, by nasi menedżerowie nie musieli mieć kompleksów wobec menedżerów pochodzących z krajów starej Unii?

Tak. Za potwierdzenie może służyć fakt, że w większości firm zagranicznych w Polsce zatrudnieni są Polacy. Cudzoziemców można spotkać głównie w tych przedsiębiorstwach z obcym kapitałem, gdzie nie do końca są wyjaśnione stosunki własnościowe.

Co spowodowało, że wystarczyło nam 15 lat, by nadrobić braki, dogonić szefów pochodzących z Unii, którzy od pokoleń kierowali rodzinnymi firmami?

Mamy fałszywe mniemanie o sobie. Myślimy o sobie, że nie potrafimy, że nam się nie uda. A wbrew pozorom, jesteśmy zdolnym narodem. Brakuje nam jedynie mądrości zbiorowej.

Ale przedsiębiorczości nie możemy sobie odmówić?

Zdecydowanie. I jest to najważniejsza cecha menedżera. Bez przedsiębiorczości daleko się nie zajedzie.

Jakie jeszcze cechy charakteru są jeszcze potrzebne w kierowaniu firmą?

Wiara w to, co się zamierza zrobić. Jest takie powiedzenie, że ten, który ma wiarę zrobi więcej niż 99 osób, które wątpią. Jasne, że trzeba również mieć wiedzę, a w prowadzeniu firmy przestrzegać kultury biznesowej.

Czy polski menedżer wybiera ?mieć? czy ?być??

Ja wybieram ?być?. Pewnie, że łatwiej mówić o jedzeniu temu, który jest syty. ?Mieć? przysłania cel, do którego się dąży.

Menedżerowie z klubu biznesu mają jakąś jedną wspólną cechę?

Łączy nas rzetelność. Zdecydowaliśmy się, że klub biznesu nie będzie rósł w ilość, ale w jakość. Nie musimy mieć 50 czy 60 członków. Wystarczy nam 40 firm, które są solidne.

Płeć nie gra roli?

Nie. U nas jest zupełnie inaczej w Rotary Club, którego filozofia odbiega od naszej. Tam panie usłyszą ?jak już musicie, to przyjdźcie?.

Tymczasem nasze drzwi są otwarte bez względu na płeć.

Czy w Polsce, gdzie tak polityka miesza się do życia, nie jest trudniej prowadzić firmę niż, np. w krajach Unii?

Takie wchodzenie z butami powoli się kończy. Teraz politycy ścierają się między sobą, nie mają czasu mieszać przy gospodarce. Owszem, afery były i są. Nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach, i to wcale nie mniejszego kalibru niż u nas. Ale politycy nas tumanią.

Wyolbrzymiają je, skupiają na nich uwagę, zamiast zająć się tworzeniem potrzebnych ustaw.

A w regionie? Politycy pomagają przedsiębiorcom czy przeszkadzają?

Jako szef firmy i szef klubu nie stwierdziłem żadnych nacisków politycznych. Przedsiębiorcy są jednak trochę rozczarowani, że nie stwarza się większych szans miejscowym firmom. Choć pozytywnym sygnałem jest sprawa inwestycji Michelin. Ostatnio odbyło się spotkanie przedstawiciela inwestora i Rady Gospodarczej działającej przy prezydencie. Ustaliliśmy, że nie powinno zabraknąć rodzimych firm w przetargach, które będą dotyczy budowy centrum logistyczno-spedycyjnego Michelin. Wiemy, że inwestor będzie szukał firm z doświadczonych, ale decydującą rolę może odegrać cena.

To stresujące, tak ciągle zabiegać o nowe zlecenia, martwić się zmianami przepisów?

I dlatego stres stał się chorobą zawodowa menedżerów.

Jak się mu nie poddawać?

Mieć hobby. Jedni grają w tenisa, żeglują, inni gotują. Ja wybieram czytanie książek, narty. Organizujemy też dwa razy w roku spotkania integracyjne. Jest wtedy czas na wyrzucenie z siebie problemów, na wsparcie tych, którzy są w kłopotach.

Przedsiębiorca kojarzy się zawsze z garniturem i krawatem. Pan zawsze przychodzi do pracy pod krawatem? A może w piątek pozwala Pan sobie i pracownikom na więcej luzu?

Nie ogłaszam takiego dnia, ale też nie chodzę i nie sprawdzam, kto jak się ubiera. Jeśli jednak widzę, że ktoś  ma zbyt luźny styl staram się delikatnie zwrócić uwagę. Chodzi o szacunek wobec naszych partnerów i klientów.

Luz tak, ale nie w pracy.

Jakie wyzwania stoją przed przedsiębiorcami w nadchodzącym, drugim roku w Unii?

Dla Polaków na pewno najważniejsze będzie to, kogo wybiorą w najbliższych wyborach. Może następcy obecnych polityków nie będą się zajmować wyłącznie aferami.

 

 


<< Powrót